Get your own Box.net widget and share anywhere!
Blog Marka Michałowskiego
Blog > Komentarze do wpisu
Noworoczne postanowienie

Pierwszorzędny człowiek o chorobliwych skłonnościach do zachowywania się jak człowiek drugorzędny – tak powiedział ktoś przed wielu laty o Humphreyu Bogarcie. Od pewnego czasu spotykam się towarzysko (brydż, wspólne piwo albo spacer) z kilkoma osobami, wśród których jest taki ktoś jak Bogart – pierwszorzędny inaczej. Po takich spotkaniach zamiast czuć się zrelaksowany, wyluzowany, wypoczęty wracałem do domu wyczerpany nie zdając sobie do końca sprawy z przyczyny owego zmęczenia. Nie jest to na pewno nadmiar wypitego alkoholu czy wypalonych cygar, bo staram się z tym nie przesadzać, ani słaba kondycja, bo jak dotąd Bozia zdrówko daje.
O tym, co to jest przekonałem się po ostatnim brydżu, gdy uświadomiłem sobie, że jestem wyczerpany psychicznie. Powodem mojego dyskomfortu był jegomość, który cały czas głośno tokował, zazwyczaj pieprząc bez sensu i – co było najbardziej irytujące - przypominając reszcie grających, iż to on jest najbardziej genialnym brydżystą. W sytuacjach kiedy nie gramy w karty ten ktoś oczywiście próbuje przekonać innych, że to on najlepiej zna się na muzyce, polityce i ludziach, zachowując się przy tym często wobec innych osób właśnie jak człowiek drugorzędny.
Podobne wrażenia mam gdy słucham i oglądam polskich polityków. Im też się zdaje, że zjedli wszystkie rozumy i że zwykli obywatele III RP powinni podziwiać ich niezwykłość. Zwłaszcza ci, którzy rządzą i wciąż są obecni w mediach myślą pewnie o sobie, że są ludźmi pierwszorzędnymi. O tym, że takimi nie są przekonałem się dość dawno temu i by uniknąć stresu przestałem się nimi interesować. Zrezygnowałem z oglądania i słuchania serwisów informacyjnych swoją penetrację świata ograniczając do internetu.

Wczoraj postanowiłem zrezygnować z gry w brydża w towarzystwie ludzi drugorzędnych. Lepiej w tym czasie pobyć z kimś, kto będzie umiał mnie wysłuchać a jak sam coś powie, to zrobi to z sensem i taktem. Lepiej spędzać czas z pierwszorzędnymi ludźmi. To moje noworoczne postanowienie. Lekko spóźnione, ale mocne.
wtorek, 13 stycznia 2009, moi_clienci
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: zzziutas, 65-bem-21.acn.waw.pl
2009/01/13 22:41:33
jeden z moich ulubionych aktorow:), nomen omen humphrey bogart, pytany przez dziennikarzy o swoja genialna gre: - panie bogart, jak pan to robi?, odpowiedzial zartujac: - to proste. marszcze czolo i brwi, bo na prawa noge zakladam lewy but, a na lewa prawy but. i tyle. taka to moja gra.
tez, coraz czesciej, uswiadamiam sobie, ze nigdy w zyciu nie powinienem zakladac butow na nogi ala humphrey - to moje postanowienie:)
-
Gość: moi_clienci, 80.48.171.19*
2009/01/14 18:15:17
Nie każdy może być Bogartem ;) Podobnie do ciebie Robercie, wolę buty nosić po bożemu :) Pozdrawiam :))